piątek, 16 lutego 2024

Przemoc w ironicznej odsłonie

 

Pierwszym filmem Quentina Tarantino, który obejrzałam, było „Pewnego razu… w Hollywood”. Jego zakończenie zdecydowanie mnie zaskoczyło. Chciałam się przekonać, czy tak samo zapadające w pamięć są jego inne dzieła. Dlatego też kiedy w zapowiedziach telewizyjnych pojawiły się „Bękarty wojny”, wiedziałam, że muszę je zobaczyć.

środa, 31 stycznia 2024

środa, 27 grudnia 2023

Madame Butterfly w jeszcze jednej odsłonie

Gdy Butterfly leżała na macie słomianej,

jak owoc przekrajana ciosem harakiri,

ktoś nadbiegł, ktoś zapukał w papierowe ściany

i rozbłysły śmiertelne odmęty i wiry.

 

Usłyszała głos jego. Zaklęty! przeklęty!

więc poczęła się rzucać, jak pstra gąsienica,

na łokciach i na boku w stronę drzwi zamkniętych,

splątana w suknię z nieba, brzoskwiń i księżyca.

 

W pośpiechu padła nagle twarzą do podłogi —

i przeszła po niej fala szeroka, znużona —

jął szumieć Wielki Wachlarz czarny i złowrogi,

rozwiał ściany i kwiat, świat i Pinkertona… 

                (Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Madama Butterfly)

sobota, 23 grudnia 2023

Tragiczny motyl, czyli Madame Butterfly

 

W czwartek 21 grudnia 2023 roku na scenie Opery Krakowskiej miałam okazję obejrzeć wyreżyserowaną przez Waldemara Zawodzińskiego „Madame Butterfly”.

Jest to opera w trzech aktach  Giacoma Pucciniego z 1904 roku, stworzona na podstawie noweli o tym samym tytule autorstwa amerykańskiego prawnika i pisarza - Johna Luthera Longa. W rolach głównych wystąpili utalentowani polscy śpiewacy. Tytułową bohaterkę zagrała Iwona Socha, porucznika Pinkertona – Tomasz Kuk, a w postać Suzuki wcieliła się Monika Ledzion-Porczyńska.

czwartek, 30 listopada 2023

Napoleon – udana czy zepsuta produkcja Ridleya Scotta?

Czy Napoleon to najgorszy film Ridleya Scotta, reżysera słynnych inscenizacji filmowych jak Obcy - ósmy pasażer Nostromo (1979), Gladiator (2000) czy Królestwo niebieskie (2005)?

niedziela, 29 października 2023

Chłopi Reymonta – klasyka wiecznie żywa

     Polska literatura od zawsze stanowiła niezwykłą skarbnicę czekającą na ponowne odkrycie przez kolejne pokolenia. Przekonałam się o tym ostatnio, podziwiając dzieło Doroty Kobieli Welchman i Hugh Welchmana oparte na prozie Reymonta. Jednakowoż zainteresowanie dawną literaturą trwa nadal ze względu na jej wciąż aktualną tematykę, wysoką jakość artystyczną, silny rezonans społeczny, ogromny potencjał sceniczny, a przede wszystkim na możliwość jej twórczej reinterpretacji i dialogu ze współczesnym odbiorcą. Należy tu jednak z całą mocą podkreślić, że dorobek pisarzy, którzy zapisali się złotymi zgłoskami na kartach naszej literatury, to zawsze wyzwanie dla dzisiejszego czytelnika, zwłaszcza młodego odbiorcy. Dlatego spotkanie z tym odległym i odmiennym światem zaprezentowanym na licznych stronach utworów już  w przeszłości prowadziło do stworzenia oryginalnych, nowatorskich przedstawień1, często przeniesionych na srebrny ekran - jak było to w przypadku serialu „Chłopi”, który okazał się większym hitem niż film kinowy i przyniósł aktorom największą popularność i liczne nagrody.  

niedziela, 24 września 2023

Chłopi Reymonta – nowa jakość kinematografii

     Chłopi są całkowicie urzekający. Jedno z największych osiągnięć animacji, jakie kiedykolwiek widziałem. Ogromny krok naprzód w stosunku do "Twojego Vincenta" pod niemal każdym względem i całkowicie wciągająca epicka historia sama w sobie - napisał uznany krytyk Larry Fried. Z kolei Frank Scheck z "The Hollywood Reporter" określił film zachwycająco pięknym wizualnym triumfem.

Czy można zgodzić się z powyższymi opiniami, skoro do dziś serial „Chłopi” w reżyserii Jana Rybkowskiego jest niemal kanoniczną, powszechnie uwielbianą adaptacją Reymontowskiej prozy?

A jednak… Dzieło Doroty Kobieli Welchman i Hugh Welchmana… zachwyca!